kolanowice.com.pl

Karnawał 2010

więcej..

Ślązaczka Roku

Justyna Nikodem - opowiada o zdobyciu tytułu Ślązaczki Roku 2004

Pomysł do wzięcia udziału w konkursie "Po naszymu czyli po śląsku" nasunęła mi opiekunka i założycielka koła regionalnego w Gimnazjum w Biadaczu pani Danuta Zalewska.

Ślązaczka roku

Na początku odbyły się eliminacje w radiu Katowice do konkursu "Po naszymu czyli po śląsku". W eliminacjach brało udział 150 uczestników. Ja byłam zaś przypisana do grupy "Dziecięco- Młodzieżowej". W tej grupie było 30 uczestników. Komisja z 30 uczestników wybrała 8 półfinalistów, wśród których i ja się znalazłam.

Następnie odbył się półfinał, również w radiu Katowice. W tym etapie oceniała nas już inna Komisja. Trzeba było wygłosić swój monolog, a także wykazać się wiedzą o swojej wsi i regionie. Komisja sprawdzała tę wiedzę zadając różne pytania.

Samo dostanie do półfinału było dla mnie wielkim osiągnięciem.

Na finale musiałam tylko zaprezentować swój monolog i rozbawić w ten sposób publiczność.

Gdy pojechałam z rodzicami na finał nigdy nie myślałam, że usłyszę swoje imię i nazwisko jako zwycięskie. Publiczność i jury uznali mój występ jako najlepszy i zostałam Młodzieżową Ślązaczką Roku 2004.

Oprócz tytułu Ślązaczki roku otrzymałam nagrody, które sprawiły mi wiele radości były to: zestaw komputerowy, encyklopedie oraz wczasy dla całej rodziny w Zakopanem.

MONOLOG KTÓRY ZAPREZENTOWAŁA JUSTYNA PODCZAS FINAŁU

"Wierzenia na Śląsku"

Witom wołs serdecznie, nazywo się Justyna Nikodem, przijechałach do wołs z Kolanowic wele Łopoloł, łaza do gimnazjum w Biadacu, mo sztyrnoście lołt. Tera to joł już je strogoł, ale jak byłach mały bajty rada zech łaziła starce na klin, ta zaś siedziała w kuchni przi piecu. Pod blacho trzaskoł łogyń,, a ciepło rozchodżyło się po całej izbie, a joł z otwarto gambo suchałach jak starka łopowiadoł mi rostomajtne cuda, a dziwa.

A wjycie jak w kozdej gromadzie cansto i gansto w cojs wierzono.

-Coś się dziwać telewizora nie boło, radio jedne boło we wsi, dyć ludzie musieli ło cyś gołdać. Ale wo powia wierzenia to mieli roztocudne :

W wodzie na dnie minskoł mały chopek: w cerowych galołtkach i siwy siakieciku, a wjycie chto to boł? To boł utopek chtory wciągoł ludzi do rzyki.

Wjycie miałach takoł ciotka Hilda co pamientała casy Wielchelma, a może jescy i dalej. Łona miała takoł małoł gospodarecka: jena koza, dwa kokoty, trzi kury i jednego cornego kota. Kozdego popołojdnia ciotka łaziyła sto kozo nad rzyka. Jak tak sła to się tak pod nosy mrucała: -Za stodoło na rzyce pasła Hilda kacyce, kacyce pasła Hilda kacyce. Wołała jy taś, taś, taś przidze Janku przidze zaś. Nie przidz do mie w sobota banda miała robota, banda miała robota robota banda miała robota.-I rołz jak tak sła z to kozo nad rzyka. Koza prziwiązał do małej Brzoski, łona zajś siadła się na tki bycny kamień. I zaglądoł tak w ta rzyka, przecieroł łocy rołz drugi, patrzi, a tam mały chopek do niej tak, ale ky łona gupioł nie była, rozumu cielatego nie miała. Wzioła ta koza i gnała ku chałpie. Łona wjejdziała ze to boł utopek. W doma to jyj nawet matuka pejdziała wjys Hilda dobrze zejś to zrobjyła, bo to na pewno boł utopek. Ale joł wo powia chtrol to łona bola jak tyn lis co durch u mojej starki na zatku to kury zre. Widza ze jak joł tu rozprawio wo ło ty utopku to ta pani w ty piersy rzątku, az mi sie tu trocha zląkła, pani az farwa straćyła. Ale jol wo powia, nolgorzyj to boło jak bajte śli z mamulko pierzy drzyć to się takich gupotow ło duchach nasuchali ze as niekiedy trzi noce nie przespali. Starka gołdala ze jak ujek Paulik przisoł z pierzol drzynioł to az morziska dostoł. A słyseliscie co to były świeczniki? mołcie ło ty pojyncie ło pombocku kochany. Świecnik to boły take duchy chtore łajżyły po lejcie łone nie yno śiwiećyły, ale i uały. Dloł przikładu to mog być tyn duch tej pragliwej teściowej Hildy, abo tego ujka Paula, abo zas nasego łozartucha Alojza co durch u nołs w Kolanowicach gospoda utrzimywoł. Ale joł się dowiejdziała łod mojej starki ze to nie boły zołdne duchy umarłe yno to boł Alojz łod Klary Pierdzikowej z Masowa chtory jechoł z łostatniej sichty z fabryki z Osowca. A wiadomo kozoł łostatnioł sichta boła trocha przeduzonoł, to jak Alojz tak jechoł na ty kole to mioł za karky promila i to tak sie durch gołdoł: -co jedyn to nie dwóch, co jedyn to nie dwóch i ludzie myśleli ze w ty lejsie uoł, a świecenie tyć to boło jego światło łod koła. Tera to już wjecie co to so te świecniki. A gołdoł już wo chtojś ło zynich babach. Zytnie baby to wciągały do zbozoł. To zawse łojcowie radzieli swoje dziejcio: -syneczku nie właś mi tam do tegoł zbozoł, bo Cie zytnioł baba wćągnie. Ale nołbarzyj zytnich babow bołli się modzi jak śli ze zabawy. To tak durch gołdali: -Ło pombocku kochany Świenty Jacku z połciorkoma, byle bymy pratko w doma -i tak durch gołdali az sie prantko do dom dostali.

Cudne to boły łosprowki powia wo wcale nie gupie utopek łodstasoł dziejci łod wody, zeby sie nie potopiły, śiecniki przed łazynie w nocka do lołska, a zytnie baby chroniły zboze przed zniscynie i łogńy. Tera jak sami widzicie to joł już nie je bajtel, joł już je gimnazjalistka, ni ?!. Ale joł wo powia z jednej strony to joł juz sie wcale nie ciesa. Starka już mi nie chce łosprawiać tych bajek, tera to łona na te bajki gołdoł pierdoły, ale joł się tak myśla pierdoły nie pierdoły, wierzić to my w niy nie mośymy, ale znać to my je powini, bo to je pieykne, śląske, nase.

Ostatnia aktualizacja strony: 23.08.2012 16:21

Drukuj Do góry

Subskrypcja nowości

Chcesz otrzymywać powiadomienia o nowościach?

Dodaj swój adres e-mail do subskrypcji.

Powiadom znajomego

Jeżeli uważasz ze treści znajdujące się na naszej stronie zainteresują Twojego znajomego

powiadom go!

© 2009 kolanowice.com.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone

Materiały zawarte w serwisie mogą być wykorzystywane, jeżeli zostanie podane ich źródło:
"Strona wsi Kolanowice, www.kolanowice.com.pl"

Strony internetowe Projekt i realizacja Administracja - PdW