Kolanowice Wieś aktywnych mieszkańców

Nieporozumienie

W lipcu 2004 roku w "Beczce" ukazał się tekst byłego sołtysa Jana Slotta, dotyczący remizy strażackiej w Kolanowicach. Jakoby "nowi gospodarze wsi" dopuścili się "samowoli"...
SAMOWOLA

Przejeżdżając koło starej remizy strażackiej w Kolanowicach zauważyłem, że ktoś tam się kręci a remiza jest otwarta. Zapytałem więc kto otworzył i skąd były klucze, bo klucze są cały czas u mnie i u pana Baldego w urzędzie gminy, ale nikt po nie nie był.

Okazało się, że kłódka jest rozwalona. Wszedłem do środka i widzę, że jest tam pusto. Zapytałem, gdzie mój sprzęt kuchenny, który był tu schowany. Dostałem odpowiedź, że muszę za pytać młodego sołtysa i pana Dariusza Kowalskiego, bo oni tym dysponują
Byłem tym tak rozgoryczony, że pojechałem zapytać wójta, czy remiza jest sprzedana, bo miałem w niej swój wartościowy sprzęt. Okazało się, że remiza jest nadal gminna i nikt nic nie wie o tej sprawie.
Wszyscy w Kolanowicach wiedzieli, że całe lata klucze do remizy były u mnie, bo byłem prezesem OSP w ostatnich latach, przez kilkadziesiąt lat byłem aktywnym działaczem społecznym, a ponadto mieszkam blisko remizy, więc klucze były u mnie łatwo dostępne.
Ci, którzy rozwalili kłódkę dopuścili się samowoli. Zabrali mój sprzęt kuchenny i zabytkowy magiel. Wykradli dosłownie wszystko, co tam było. Prawdopodobnie wywieźli to samochodem, jak by było ich. Wśród zabranych rzeczy był nowy piec gazowy, a reszta, choć używana, też nie była jeszcze złomem, a tak to potraktowano.
Po interwencji oddano mi magiel, ale z rozwalonym i zdewastowanym napędem, już nienadający się do pracy. Ja go szanowałem. Był on z XVIII wieku, ale jeszcze w pełni sprawny i mógł służyć następnemu pokoleniu, a choćby tylko jako zabytek.
Złego czynu dopuścili się prawdopodobnie moi następcy z rady sołeckiej, ludzie którzy niedawno przybyli do Kolanowic i nie wiedzą w jak trudnych sytuacjach znajdowało się nasze sołectwo. Trzeba było czynić wiele starań i wysiłku, by zmobilizować młodzież do społecznego i kulturalnego życia. Trzeba było budować drogi, most i inne obiekty potrzebne sołectwu. Młodzi następcy tego nie doceniają, nie szanują swych poprzedników, a jeszcze na dodatek wyrządzają im krzywdę.
Stary pogardzony sołtys Kolanowic

 

*****************

Odpowiedź Rady Sołeckiej na zarzuty byłego Sołtysa Kolanowic

Nikogo nie chcemy krzywdzić, ale...
Szanowny Panie Sołtysie! Jesteśmy bardzo zdziwieni Pana stanowiskiem zamieszczonym w poprzednim wydaniu "Beczki" (nr 7 (129) 2004r.). Zdecydowanie zaprzeczamy wszystkim zarzutom w nim zawartym.
Nie chcemy być złośliwi, pragniemy tylko przedstawić nasze argumenty, aby nasza społeczność lokalna poznała także drugą stronę "medalu".
"Nowa", a może inaczej "młoda" rada sołecka jest wdzięczna i pełna uznania dla "starego" sołtysa, który niewątpliwie działał w trudnych czasach. Jednak współczesność też nas nie rozpieszcza. Żyjemy w nowych warunkach społeczno-gospodarczych, społeczeństwo jest bardziej wymagające, z środkami finansowymi też jest różnie i nierzadko trzeba je "inaczej" pozyskiwać niż kiedyś.
Fakty są następujące:
- OSP w Kolanowicach nie działa już od ponad dziesięciu lat, a zaniedbany budynek znajdujący się w centrum wsi na pewno nie jest wizytówką wsi i źle świadczy o jego gospodarzach i na pewno nie jest pożądaną wizytówką.
- klucze do obiektów użyteczności publicznej zostały przekazane "nowemu" sołtysowi przez gminę po objęciu przez niego funkcji sołtysa (1,5 roku temu). Dziwi fakt, że po zakończeniu kadencji "starego" sołtysa kluczy nie zwrócono do Urzędu Gminy, a sprzęt jeśli był tam prywatnie składowany, nie został przez właściciela zabrany;
- dziwne wydaje się, że nie zauważono prac jakie wykonano wokół remizy i że nie zainteresowały one "starego" sołtysa - przecież sam Pan napisał "mieszkam blisko remizy" (prawie vis-a-vis);
- trudno dziś określić przydatność składowanego sprzętu. Po zezłomowaniu uzyskane pieniądze przeznaczono na zakup kajaku, z którego mogą korzystać wszyscy mieszkańcy, a docelowo ma być stworzona rekreacyjna sekcja kajakowa;
- trudno też zgodzić się z opinią, że stary magiel był zabezpieczony, bo tak cenne rzeczy nie składuje się w opuszczonym-zagraconym schowku. W naszej gminie dawno utworzono "izbę regionalną". Tam, wśród innych zabytkowych rzeczy, mógł znaleźć się i ten magiel;
Nie wiemy czy przytoczonych tych tylko parę faktów, przekona Pana i pozwolą przemyśleć jeszcze raz sprawę i obiektywnie ocenić naszą pracę.
Stanowczo chcemy jeszcze na koniec zaprotestować przeciw Pana słowom. Nie jesteśmy ludźmi, którzy "niedawno przybyli do Kolanowic", mieszkamy już od wielu lat w tej wsi, a i nasi przodkowie pochodzą z tej śląskiej ziemi. Jedynym zarzutem może być tylko to, że jesteśmy młodzi, chcemy działać i mamy wiele dobrych pomysłów, które realizujemy.
Warto wspomnieć tylko o kilku przedsięwzięciach (ograniczając się tylko w tym wyliczeniu do inwestycji), które zrealizowaliśmy w ciągu kilkunastu miesięcy: był to generalny remont świetlicy wiejskiej (nowe okna, sanitariaty, kuchnia, centralne ogrzewanie, sieć wodno-kanalizacyjna, drzwi, rynny). Teraz przyszła kolej na remont drugiego budynku, jakim jest remiza.
W tym miejscu podkreślić należy, że zostały nam już tylko te dwa obiekty (budynek szkoły urząd gminy sprzedał klika lat temu, a mieszkanie w budynku przedszkola wynajmowane jest przez tenże urząd prywatnej osobie).
Nikogo nie chcemy krzywdzić, ani na niczyją niekorzyść działać. Zostaliśmy wybrani, aby działać na rzecz wsi i jej mieszkańców. Pragniemy, aby nasza wieś prawidłowo rozwijała się, aby mieszkańcom lepiej się żyło, a naszą pracę i aktywność chcemy opierać na dialogu i konstruktywnej współpracy.

Sołtys i Rada Sołecka

 

Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.