Kolanowice Wieś aktywnych mieszkańców

Kolanowice mają wątpliwości

Polemika członków rady sołeckiej Kolanowic do tekstu wójta gminy Łubniany poświęconego podsumowania kadencji 1998-2002 (Panorama Opolska nr 42, 23-29 października 2002 roku). "Kolanowice mają wątpliwości ...".

Członkowie Rady Sołeckiej Kolanowic nadesłali do redakcji dłuższy tekst zatytułowany "Kolanowice mają wątpliwości", w którym polemizują z niektórymi fragmentami materiałów poświęconych podsumowaniu minionej kadencji Rady Gminy Łubniany:

Czy Gmina Łubniany opisana w "Panoramie Opolskiej", w artykule promocyjnym, przez byłego, obecnego i przyszłego Wójta Dietera Wystuba, to gmina miodem i mlekiem płynąca, a mijająca kadencja Rady i Zarządu Gminy to tylko sukcesy? Czy aby na pewno Rada i Zarząd Gminy "starały się przestrzegać zasady równomiernego rozwiązywania najpilniejszych potrzeb wszystkich jedenastu sołectw"? Może i starały się, ale jak wyszło? A może głosy o potrzebach skierowane przez mieszkańców sołectw starano się różnie słyszeć?

Imponujące jest zestawienie dokonań Rady i Zarządu Gminy. Ale ile w nich prawdy, a ile tylko półprawdy? Na pewno brakuje wykazu, ile kosztowały poszczególne inwestycje, ile pieniędzy przeznaczono z kasy Gminy na poszczególne sołectwa! Dane takie pozwoliłyby obiektywnie ocenić równe traktowanie sołectw!

Mieszkańcy Kolanowic ze zdumieniem przeczytali informacje, iż:

kaplicę przedpogrzebową wybudowała Gmina?! To przecież wspólnota wsi sama podjęła się tego wyzwania i zbierając składki pieniężne od każdej rodziny, przekazując materiały budowlane i pracując społecznie zrealizowała tę inwestycję. Gmina owszem pomogła - sfinansowała chłodziarkę. Panie Wójcie, czy nie można było udzielając wywiadu powiedzieć o współudziale tylko środków Gminy. Zrobił to Pan mówiąc o przebudowie kapliczki w Dąbrówce Łubniańskiej - a może tamta wieś potrafi lepiej lobbować i może jej głos lepiej słychać w Urzędzie Gminy.

zagospodarowano teren po byłej szkole - powiedzmy otwarcie - zamknął Pan i sprzedał szkołę! Sprzedał nie wiadomo, komu i za ile. Chyba jednak za niedużą kwotę, bo nabywca już próbuje się jej pozbyć. Gmina pozbyła się kłopotu, zarobiła, a wsi co się dostało - parę groszy na remont ulicy Szkolnej - żebyśmy się nie czepiali.
utworzono parking, zainstalowano WC na placu kościelnym. Czy, aby Gmina miała tu swój udział? Czy nie udział pracy i środków finansowych mieszkańców Kolanowic był większy?
* wyremontowano świetlicę - ha­sło to robi niewątpliwie wraże, ale ten "remont" to tak jakby 50-letni płot "podeprzeć zyrtką". Bo ten wkład środków gminy to chyba na sosnową "zyrtkę" wystarczyłby.
utworzono dwa odcinki ul. Szkolnej. Wstyd przyznawać się, że na coś takiego można było przekazać stosunkowo duże pieniądze - a miał to być udział za sprzedaną szkołę. Całość robót sprowadziła się - do dosłownie doklejenia dwóch pasów na poboczu starego chodniczka, co nie przyniosło żadnego efektu, ani technicznego, ani estetycznego. Ale przecież centrum Kolanowic, to nie Łubniany, czy Jełowa, gdzie główne ulice i place są wyłożone asfaltem i śliczną kostką, nie wspominając o wszystkich utwardzonych drogach bocznych tych sołectw.
ostatnie wymienione zadanie dotyczące zainstalowania telefonicznej rozmownicy publicznej jest kolejną półprawdą. Gdyby nie zabiegi mieszkańców Kolanowic i osobiste starania w Telekomunikacji Polskiej - o Kolanowicach nikt by nie pamiętał.

Wracając do tematu dróg mieszkańcy ulicy Piaskowej w Kolanowicach z radością przeczytali, iż Rada Gminy przyjęła plan zagospodarowania przestrzennego dla wszystkich sołectw. Może wspólnie z gminą Turawa zostały wreszcie uporządkowane prawa własności tej ulicy i ktoś przejmie odpowiedzialność za stan tej ulicy ("Panorama Opolska" opisała ten problem 2 kwietnia 2002 r). Przecież plany zagospodarowania przestrzennego są wieloletnie i nie wie­rzymy, że Rada Gminy będzie, co chwilę zmieniała zapisy planu. Na pewno nie z powodu ul. Piaskowej chociaż jej lokalizacja jest atrakcyjna inwestycyjnie - połączona z obwodnicą Opole-Łódz. Wiemy jednak, że coś da się załatwić w urzędach samorządowych. Przykładem jest nasza ulica Brzozowa. Dzięki staraniom mieszkańców tej ulicy udało się nałożyć nowy asfalt na dziurawej drodze. Jednak ta ulica należy do dróg powiatowych - powiaty borykają się chyba z niemniejszymi problemami finansowymi, co gminy? Jest to przykład, iż mieszkańcy sami podejmują starania w celu poprawy wizerunku sołectwa. W dzisiejszych czasach nie można mówić -"liczymy tylko na siebie". Niewątpliwie zasług Wójta Wystuba jest wiele i wielu mieszkańców gminy bez zastanowienia postawi krzyżyk obok jego nazwiska podczas zbliżających się wyborów. Ci niezbyt zadowoleni i tak nie będą mieli możliwości innego wyboru, bo kandydat jest jeden. Ufamy, więc, że podczas kolejnej kadencji Wójta wszystkie sołectwa będą traktowane równo, także Kolanowice. Mamy nadzieję, że w kolejnej, czwartej kadencji samorządu gminnego postulaty przedstawicieli sołectwa Kolanowice nie będą oceniane lekceważąco, sformułowaniem "no byli i coś marudzili". Dobrze by było, aby tych parę uwag Wójt i Zarząd Gminy wziął sobie do serca i dołączył do planowanych działań w kolejnej kadencji samorządowej".

Rada Sołecka wsi Kolanowice

Odpowiedź wójta...

Z redakcyjnej poczty

Nie dałem podstaw do zarzutów

Przed tygodniem opublikowaliśmy list Rady Sołeckiej w Kolanowicach, która nie zgadzała się zamieszczonymi na naszych łamach informacjami wójta Łubnian, odnoście inwestycji w Kolanowicach. Dziś na zarzuty odpowiada wójt Dieter Wystub.

W zamieszczonym bilansie dokonań na terenie poszczególnych sołectw wszędzie świadomie używano bezoosobowych form "zrobiono", "zbudowano", aby czytelnik nie odniósł wrażenia, że Rada i Zarząd Gminy sobie przypisują wszystkie zasługi. W udzielonym wywiadzie wyraźnie powiedziałem: "Z satysfakcją muszę podkreślić, że w wielu przedsięwzięciach, o których mówiłem podczas sesji Rady, duży udział mają rady sołeckie, lokalne społeczności". Sądzę, że nie daliśmy podstaw do zarzutu, iż tylko sobie przypisujemy wszystkie zasługi. Dokonania sołectwa Kolanowice byłyby jeszcze większe, gdyby radny z tej wsi "walczył" na sesjach o realizację konkretnych planów. Tak się nie działo. Uczestniczył On (w III kadencji) jedynie w 55 proc. posiedzeń Rady, nie zbierając ani razu głosu. O sprawy sołectwa "walczył" jedynie zasłużony sołtys - także na sesjach Rady.

Przechodząc do konkretów, nie wiem czyj wkład w budowę kaplicy przedpogrzebowej był większy -mieszkańców czy Gminy. Gmina płaciła za: wykonanie chłodni, płyty gipsowe, beton, wapno, cement, polbruk, osprzęt elektryczny, krzesła, farby, papę, ramki i gwoździe. Materiały kosztowały Gminę 13 600 zł. Mieszkańcy wnieśli robociznę i część materiałów.

Dla utworzenia przykościelnego parkingu Gmina udostępniła teren, zleciła pomiary geodezyjne i zakupiła żwir. 2000 zł z budżetu gminnego poszło na zakup kabiny WC. Remont świetlicy to tylko dla niezorientowanego laika "zyrtka". Aby usunąć przyczynę pękania ścian i wypadania okien trzeba było zmienić konstrukcję dachu , za promocyjną cenę 15 300 zł.

Droga szkolna kosztowała Gminę w III kadencji 16 000 zł.

Jak więc widać nakłady poniesione na stosunkowo małe sołectwo Kolanowice nie były znów takie małe, aby je lekceważyć.

Podział środków będących w dyspozycji rad sołeckich odbywał się według klucza - liczby mieszkańców. Na Kolanowice przypada rocznie ok. 4.000 zł. Wcześniej przytoczone nakłady na to sołectwo świadczą o poważnym traktowaniu przez Gminę.

Przy okazji chciałbym jeszcze raz wyrazić uznanie Radzie Sołeckiej i mieszkańcom Kolanowic za inicjatywy i ofiarność w działaniach na rzecz swojego środowiska.

Dieter Wystub

 

Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.